Spędzanie czasu na biwaku to wielka przyjemność i szansa na niezapomniane wspomnienia. Aby zapewnić sobie i bliskim prawdziwą radość z obcowania z naturą, należy dobrze przygotować się do relaksu w plenerze. Jedną z kluczowych kwestii jest zadbanie o sprawne rozpalanie ognia.
Co jest potrzebne, by rozpalić ogień na biwaku? Dlaczego palenisko jest tak istotne? Więcej na ten temat przeczytacie poniżej.
Rozpalanie ognia na biwaku – kwestie prawne
Najważniejszym krokiem, od którego należy zacząć przygotowania do rozpalania ognia na biwaku, jest zwrócenie uwagi na kwestie prawa.
Nie wszędzie w naszym kraju można legalnie rozpalić ognisko. Zakaz dotyczy choćby lasów i terenów w bezpośrednim ich sąsiedztwie (do 100 metrów) – poza wyznaczonymi obszarami (np. w ramach programu Zanocuj w lesie). Ponadto nawet w miejscach zezwalających na biwakowanie, trzeba dokładnie zapoznać się z regulaminem, czy zakłada on możliwość rozpalania ognia.
Bezpieczne ognisko na biwaku
Ognisko musi być zawsze bezpieczne dla użytkowników i terenu, w którym planuje się biwakować. Należy rozpalać je na płaskim terenie, z dala od suchych traw, korzeni i gałęzi. Miejsce powinno się dokładnie oczyścić (najlepiej w promieniu dwóch metrów) z liści i ściółki. Tak minimalizuje się ryzyko niekontrolowanego rozprzestrzenienia ognia. Palenisko najlepiej umieścić w niewielkim zagłębieniu i obłożyć kamieniami.
Materiały niezbędne do rozpalenia ognia
Jak zbierać materiały na ognisko? Warto skorzystać z popularnej zasady trzech grubości materiałów:
- rozpałka: to suche materiały, które łapią iskrę; w tej roli stosuje się: korę (np. brzozy), suche trawy, żywiczne szczapki,
- podpałka: suche gałązki – cienkie i krótkie, najlepiej z dolnej części drzew iglastych,
- drewno właściwe: grube gałęzie i polana, dzięki którym da się podtrzymać płomień przez dłuższy czas (zapewniając ciepło i miejsce do gotowania).
Wielkość i formę ogniska należy dopasować do indywidualnych potrzeb.
Do rozniecania ognia można oczywiście wykorzystać klasyczne zapałki lub zapalniczkę. Miłośnicy survivalu chętniej sięgają jednak po krzesiwa i soczewki Fresnela, dostępne na przykład na stronie: Karaluch.com.pl.
Układanie stosu i rozniecanie ognia
Najprostszą sposobem jest ułożenie stożka – w środku luźno kładzie się garść rozpałki, wokół której z małych gałązek tworzy się kształt wigwamu, zewnętrzną warstwę mogą stanowić grubsze gałęzi.
Aby doprowadzić tlen do środka stożka, należy zostawić niewielki otwór w konstrukcji, najlepiej od strony, z której wieje wiatr.
Sprzątanie po sobie i dogaszanie ognia
Na koniec garść porad. Ognisko w plenerze nigdy nie może pozostać bez nadzoru, by zmniejszyć ryzyko pożaru oraz zagrożenia dla ludzi i środowiska. Po zakończeniu biwaku zawsze trzeba zalać palenisko wodą, najlepiej kilkukrotnie, mieszając popiół, by mieć pewność, że nie pozostaną żadne iskry ani żar, a kamienie i ziemia wokół są całkowicie zimne w dotyku. Dołek na palenisko zasypuje się oczywiście z powrotem.
Dobrą praktyką jest stosowanie się do zasady – nie zostawiaj żadnych śladów. Obcowanie z naturą może być bowiem wielką przyjemnością, nie należy jednak jej niszczyć lub nadmiernie eksploatować, by mogła posłużyć ludziom jeszcze przez długi czas.




